wtorek, 20 lipca 2021

„Gdyby miało nie być jutra” Agnieszka Lingas-Łoniewska (zapowiedź recenzencka)

 

„Gdyby miało nie być jutra” Agnieszka Lingas-Łoniewska

„Gdyby miało nie być jutra” Agnieszka Lingas-Łoniewska (zapowiedź recenzencka)




Opis ze strony wydawcy:


Agnieszka Lingas-Łoniewska w gęstej od uczuć opowieści o ludziach, którzy nie mają nic do stracenia – poza miłością życia.

Kiedy Milena odeszła bez słowa, Igor obiecał sobie, że już nigdy nie da się zranić. Tylko w ten sposób mógł sobie poradzić z bólem. By przetrwać, postanowił żyć tak, jakby nie miał nic do stracenia: mocno, bez zahamowań i na krawędzi. Bo bez niej nic nie miało sensu. Równie dobrze mógł zostać królem miejskiego półświatka.

Teraz Milena wraca do ich rodzinnego miasta w glorii gwiazdy filmowej. Choć odniosła sukces, nie jest szczęśliwa. Pora jednak stawić czoło przeszłości. I zdrajcy, którym okazał się najbliższy jej człowiek.

Długo próbowali o sobie zapomnieć. Ale ból wiąże równie mocno jak miłość.

Tyle że sercu nie można rozkazywać. A Milenę i Igora łączy uczucie jedyne w swoim rodzaju. Czy okaże się dość silne, by pokonać kłamstwa, żal i lata milczenia?

Ten związek może być najbardziej szaloną  rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobili. I prawdopodobnie jeszcze tego pożałują. Ale żyje się raz. I kocha prawdziwie też tylko raz.



Tytuł: Gdyby miało nie być jutra
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawca: Słowne
Liczba stron: 304
Premiera: 28.07.2021

piątek, 16 lipca 2021

„Samotna” Lisa Gardner (zapowiedź recenzencka)

 


„Samotna” Lisa Gardner (zapowiedź recenzencka)



Opis ze strony wydawcy:

To tu jesteś najbardziej bezbronny.

Tu nikt nie usłyszy, jak wołasz o pomoc.

Bo to ostatnie miejsce, w którym chcesz być SAM, gdy zjawi się ten zabójca…

Pierwszy z cyklu thrillerów kryminalnych z detektyw D.D. Warren.

Mroczna, niepokojąca powieść, która przyprawia o dreszcz przerażenia.


Bobby Dodge, snajper policji stanowej Massachusetts, obserwuje przez lunetę tragiczne wydarzenia w domu na przeciwko. Uzbrojony mężczyzna zabarykadował się tam z żoną i dzieckiem. Mierzy do nich z broni, jego palec powoli naciska na spust. Bobby ma tylko ułamek sekundy na decyzję, która może zaważyć na całym jego życiu.

Dla kobiety, próbującej chronić dziecko przed ogarniętym szałem mężem, to nie pierwszy koszmar. Piękna, niedostępna i niebezpiecznie uwodzicielska Catherine Rose Gagnon ma za sobą bolesne wspomnienia. Dwadzieścia pięć lat wcześniej została porwana i uwięziona przez psychopatę, który bił ją i poniżał, uczynił z niej swoją seksualną niewolnicę, a później zakopał ją żywcem.

Dramatyczne wydarzenia w bogatej dzielnicy Bostonu połączą losy Cathrine, Bobby’ego i detektyw D.D. Warren, która prowadzi własne śledztwo. Już wkrótce będą musieli stawić czoła znacznie poważniejszemu niebezpieczeństwu. Ulice miasta przemierza bowiem żądny zemsty psychopatyczny morderca: człowiek-cień, który atakuje znienacka, i którego ofiarą może paść dosłownie każdy. Nikt nie jest bezpieczny i nikt nie spodziewa się istnienia śmiertelnej pułapki, dopóki nie zostanie osaczony, bezradny, samotny…



Autor: Lisa Gardner
Tytuł: Samotna
Wydawca: Albatros
Liczba stron: 384
Data premiery: 14.07.2021

czwartek, 15 lipca 2021

„Riot Baby” Tochi Onyebuchi (recenzja)

 



„Riot Baby” Tochi Onyebuchi (recenzja)



Bunt w sercu


Autor opisuje dystopijną rzeczywistość Stanów Zjednoczonych, gdzie biali stworzyli państwo policyjne, a czarnoskórzy obywatele są prześladowani i praktycznie za nic zamykani do więzień. Taka sytuacja może tylko zaognić problem, sprawić, że w sercu rośnie nienawiść i bunt. A to już tylko krok do zamieszek i rozlewu krwi. Takich samych, jakie miały miejsce, kiedy rodził się jeden z bohaterów powieści Kev (dlatego nazywany jest Riot Baby, czyli dziecko buntu).

środa, 14 lipca 2021

„Escape Quest. Tajemnica Marsa” (recenzja)

 



„Escape Quest. Tajemnica Marsa” (recenzja)


„Tajemnica Marsa” to książko-gra  z serii Escape Quest, w której wcielamy się w rolę naukowca, wysłanego na Czerwoną Planetę w związku z najnowszymi odkryciami. Jako geolog, masz zająć się zbadaniem próbek pobranych z głębi Marsa. Problem w tym, że nie dostajesz pozwolenia na wylądowanie na planecie (nie możesz opuszczać stacji orbitalnej), całość badań prowadzona jest w najgłębszej tajemnicy i nadzorowana przez wojsko. Coś tu bardzo śmierdzi i musisz się dowiedzieć, co. Pomocą może być mieszkająca na Marsie, stara przyjaciółka Maria. Kiedy dostajesz od niej zaszyfrowaną wiadomość, wiesz już dobitnie, że nie są to zwykłe badania geologiczne.

wtorek, 13 lipca 2021

„Escape Quest. Tajemnica Marsa” (zapowiedź recenzencka)

 


„Escape Quest. Tajemnica Marsa”


Opis ze strony wydawcy:


Przeżyj przygodę! 

Rozwiąż zagadki! 

Unikaj zastawionych pułapek! 


Escape Quest to seria niezwykłych książko-gier. Łączą w sobie elementy paragrafowej przygody z zadaniami typu „escape room”. Przeżyj niesamowitą przygodę, w której to ty jesteś głównym bohaterem. Podejmujesz decyzje, rozwiązujesz zadania i starasz się wydostać z różnych zastawionych na ciebie pułapek. 


Tajemnica Marsa: 

Bliska przyszłość. Wcielasz się w geologa przybywającego na Czerwoną Planetę, aby pomóc w badaniach. Bardzo szybko okazuje się jednak, że czeka cię niezwykła przygoda, o której nawet nie śniłeś. Czy rozwiążesz wszystkie zagadki? Czy uda ci się wyjść cało z niebezpieczeństw? Czy dokonasz odkrycia na międzyplanetarną skalę? Wszystko zależy od twych wyborów.



Tytuł: Escape Quest. Tajemnica Marsa
Autor: Sylvain Nawrocki
Liczba stron: 96
Wydawca: Egmont
Data premiery: 19.05.2021
Wiek: 12+

poniedziałek, 12 lipca 2021

„Escape Quest. Arsene Lupin rzuca wyzwanie” (recenzja)

 





„Escape Quest. Arsene Lupin rzuca wyzwanie” (recenzja)



Marylin Monroe śpiewała, że diamenty są najlepszymi przyjaciółmi kobiety. I coś w tym jest, bo bardzo szybko podjęłam wyzwanie rzucone przez słynnego dżentelmena-włamywacza, by zdobyć (dobra, ukraść) najpiękniejsze kosztowności z posiadłości Lechevalier i zasłużyć na to, by stać się uczniem (właściwie uczennicą) Arsene’a Lupina. Nie trzeba mnie było przekonywać, jak tylko wyobraziłam sobie kolekcję biżuterii, to wniosek był jeden: robię to włamanie. Choć jeszcze nie wiem jak. 

sobota, 10 lipca 2021

„Z dala od świateł” Tana French (recenzja)

 



„Z dala od świateł” Tana French (recenzja)



Cal Hooper, były detektyw z Chicago przeprowadza się na irlandzką wieś. Zamierza odremontować stary domek i w spokoju, z dala od miejskiego zgiełku spędzić emeryturę. Jednak gdy odwiedza go miejscowy nastolatek, prosząc o odnalezienie zaginionego brata, sprawy się komplikują. Okazuje się, że mieszkańcy wioski coś ukrywają, a prawda może okazać się dla przybysza z Ameryki bardzo niebezpieczna.


W „Z dala od świateł” akcja rozwija się leniwie. Jeśli oczekujemy thrillera, gdzie od pierwszego rozdziału akcja pędzi na łeb na szyję, możemy być lekko zawiedzeni. Ale nawet wtedy warto nie odkładać książki. Ze względu na bardzo dobry styl autorki, na powoli, ale umiejętnie budowane napięcie. I wreszcie na kreację bohaterów. Głównie Cala – outsidera, szukającego spokoju na irlandzkiej prowincji, ale nie tylko. Cal Hooper pragnie tylko, w zgodzie z naturą, odpocząć od burzliwej służby w wielkomiejskiej policji. Mieszkańcy wioski początkowo są nieufni lecz stopniowo otwierają się na obcego. A, gdy już wszystko jest na dobrej drodze, Cal zdobywa zaufanie i szacunek najbliższego sąsiada Marta, zaczyna lubić miejscowych, coś pęka. Wystarczy zacząć zadawać niewłaściwe pytania i drążyć temat, który na zawsze powinien pozostać w  ukryciu, by rozpętała się zawierucha.